(7)
„Nasze samobójstwo”
-Cassie chodź szybko!-do jej gabinetu jak oparzonawbiegła Nicole
-Już-powiedziała blondynka po czym weszła do kwaterygłównej.
To już chyba stanie się rutyną, że wszyscy wpatrzenijak zawsze byli w duży ekran na ścianie.
Kiedy blondynka tam spojrzała od razu jej twarzzbladła, a nogi stały się jak z waty.
-Eric. To Eric!-szepnęła cicho
-Nicole do czego on jest podłączony-spytała szybkoCassie
-W tym pojemniku, w którym znajduje się Eric jestwlany kwas siarkowy i woda co tworzy razem kwas akumulatorowy-odpowiedziała
Licznik logowania niemiłosiernie wzrastał z minutyna minutę.
Pojemnik w którym znajdował się Eric robił sięczerwony z krwi.
Blondynka nie wytrzymała i wybiegła stamtąd.
Pobiegła na balkon.
Oparła się o barierkę i przymykając oczy głębokooddychała.
Nie wiedziała co teraz ma zrobić!
Jak uratować przyjaciela.
Tego było za dużo obcy człowiek to co innego a terazchodziło o życie jej przyjaciela, z którym pracowała już kilka lat.
Nagle przyszedł jej do głowy pewien pomysł.
Szybko zerwała się z miejsca i pobiegła do recepcji.
-Mark chodź potrzebuję twojej pomocy.-powiedziałaciągnąc mężczyznę za rękę.
Oboje wbiegli do kwatery głównej.
Tak jak się spodziewała Eric próbował coś wymrugaćoczami, stosując alfabetem morsa.
Szybko podała Markowi kartkę i długopis.
-Postaraj się proszę-powiedziała.
Mark siedział i notował każdą literkę, którą przekazywałmu Eric.
Woda w pojemniku w którym siedział robiła się corazbardziej czerwona z krwi.
Licznik ciągle rósł i rósł.
Po chwili był już koniec…
Eric zamknął oczy już na zawsze.
Wiadomość którą zanotował Mark był napis „Nasze samobójstwo”…
[…]
-Cześć kochanie-powiedział ciepły głos blondyna
-Hej-odpowiedziała blondynka próbując mówićnormalnym głosem.
-Coś się stało?-spytał zaniepokojony Chris. Onzawsze umiał wyczuć, że coś się dzieje z blondynką.
-Nie. Czemu tak myślisz?-spytała
-Kochanie znam cię i słyszę po Twoim głosie że cosjest nie tak.-powiedział
-Nie chcę o tym mówić…Lepiej powiedź co tam uCiebie. Jak lokal w którym jesteś?
-U mnie nudy. Całymi dniami i nocami siedzę wmieszkaniu. Nigdzie nie pozwalają mi wyjść.-powiedział
-I dobrze. To dla Twojego bezpieczeństwa. Chris…janie wiem co bym zrobiła gdybym Cię straciła-powiedziała a Jej głos zadrżał.
-Kochanie…Nigdy mnie nie stracisz. Obiecuję Cito..-powiedział ciepło blondyn
-Kocham Cię-powiedziała blondynka
-Ja Ciebie tez skarbie.
-Muszę już kończyć..pa-powiedziała blondynka po czymrozłączyła się.
Kiedy odłożyła telefon wybuchła głośnym płaczem.
Nigdy nie radziła sobie ze stratą kogoś bliskiego.
A teraz zginął jej przyjaciel, z którym znała się odlat a ponad to pracowali ze sobą.
Zakryła twarz poduszką jeszcze bardziej rozklejającsię.
Nagle usłyszała dzwonek do drzwi.
Powoli wstała łóżka ocierając łzy i poszła otworzyć.
W drzwiach stał Tom.
-Przyniosłem kolacje.-powiedział i wszedł nieczekając na zaproszenie.
Blondynka zamknęła drzwi i udała się z brunetem dokuchni.
[…]
Oboje siedzieli w ciszy, jedząc posiłek któryprzyniósł chłopak.
-To dokumenty które zostawił Eric, ja przejrzałem jejuż ale nic nie znalazłem.
Może ty coś znajdziesz-powiedział po czym podałblondynce czarną teczkę.- Ja już będę się zbierać-wstał z miejsca.
-Tom-powiedziała blondynka a chłopak spojrzał nanią-Dziękuję-powiedziała a brunet tylko się do niej uśmiechnął.
[…]
Następnego dnia Cassie obudziła się z dziwnymprzeczuciem.
Szybko wstała z miejsca, po czym biorąc teczkę Ericapodeszła do komputera.
Otworzyła teczkę i znalazła tam płytę z podpisem„Szoook.com”
Włożyła ją do komputera.
Na monitorze pojawiła się strona z nagraniamiWiktora Rivera.
W wyszukiwarce blondynka wpisała „ Naszesamobójstwo”
Wśród nagrań było tylko jedno z takim podpisem.
Odtworzyła je…
Na nagraniu było pokazany most w Nowym Jorku naktórym koło barierki stał mężczyzna. Nagle ten mężczyzna wyciągnął pistolet istrzelił sobie w głowę.
Jego ciało spadło poza barierkę uderzając w budynekbaru i spadając na ulicę.
Blondynka rozpoznała to nagranie. Miesiąc temuniejaki Georg Reilly wykładowca na Uniwersytecie Marshall popełnił samobójstwo.
W głowie blondynki wszystko zaczęło układać się wjedną całość.
-Mam Cię!
Cdn…