poniedziałek, 14 stycznia 2013

(9) „czekała na śmierć…”

(9)

czekała na śmierć…”

 

 

 

 

 

Blondynka obudziła się z okropnym bólem głowy.

Kiedy odzyskała już świadomość spostrzegła że wisi głową w dół.

Jej nogi były przywiązane do sufitu ręce także miała związane.

-Wiesz jak to jest stracić kogoś bliskiego-spytal jakiś głos

Blondynka spojrzała w tamtą stronę i ujrzała Owena.

-Wiem..sama strąciłam rodziców a Ty zabiłeś mojego przyjaciela!-krzyknęłą

-To nie ja Go zabiłem..to internauci pragnący krwi..powiedział i podszedł do Cassie.

Złapał jej twarz w dłonie i spojrzał w oczy

-A wiesz jak to jest kiedy wszyscy śmieją się ze śmierci Twojego ojca-krzyknął jej prosto w twarz i szybko odskoczył od niej.

-Owen..mi naprawdę jest przykro i rozumiem co musisz czuć.

-Jasne..Wy nic nie rozumiecie nic…-powiedział po czym włączył światła.

-Co chcesz zrobić-spytała dziewczyna

-Przedstawienie-powiedział z uśmiechem po czym włączył wielką piłę tarczową która znajduję się w tartakach.

Owen włączył także wielki licznik, oraz kamerę która połączona była z jego stroną.

Im więcej ludzi wchodziło na stronę tym Cassie była coraz bliżej piły.

 

{…}

 

-Tom! Tom! Zobacz na stronę Cassie tam jest-mężczyzna odebrał telefon.

-Nicole prześlij mi to na telefon-powiedział, po czym się rozłączył.

Po chwili na jego telefonie ukazał się obraz jego ukochanej która była w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Wpatrywał się w obraz na telefonie jak zahipnotyzowany.

Po chwili rozpoznał to miejsce…

Odpalił samochód po czym ruszył z piskiem opon…

 

{…}

 

Cassie wiła się i starała jakoś uwolnić.

Wszystko na nic..była coraz bliżej piły i coraz bliżej śmierci.

W jej oczach pojawiły się łzy…

Przed oczami miała obraz Chrisa i wszystkie najwspanialsze chwile spędzone z nim, przez myśl przeszły jej jeszcze wszystkie plany których nie zdążyła zrealizować…

Licznik oglądalności rósł z niewiarygodną prędkością przybliżając tym samym Cassie do śmierci…

Blondynka przymknęła oczy i czekała…czekała na śmierć….

Nagle dziewczyna usłyszała wielki huk i trzask.

Szybko otworzyła oczy i ujrzała samochód który wjechał do tartaku.

Później usłyszała tylko strzały i krzyki, to wszystko toczyło się tak szybko, później Owen leżał na podłodze, a w jej stronę biegł Tom.

Mężczyzna w ostatniej chwili odłączył piłę i uwolnił blondynkę.

Cassie bez zastanowienia mocno przytuliła się do bruneta.

-Myślałam że to już koniec-wyszeptała

-Ciii…już dobrze, nigdy nie pozwolę by ktoś się skrzywdził..-blondynka oderwała się od chłopaka po czym spojrzała na niego.

-Tom.. ja-wyszeptała

-Ciii-brunet przyłożył jej palec do ust-wiem co chcesz powiedzieć, ale ja i tak zawsze będę na ciebie czekać-odpowiedział po czym delikatnie musnął usta blondynki i odszedł…

Cassie stała tak chwile w osłupieniu..aż  podszedł do niej sanitariusz z karetki i wziął ją na badania…

 

Cdn…

Rozdział dedykuje Alikusowi :*

A poza tym kochane czekam na nowe rozdziały u was bo ostatnio coś przestałyście pisać :( Z niecierpliwością czekam i pozdrawiam :*

wtorek, 1 stycznia 2013

(8) „To Owen!”

(8)


„To Owen!”


 

 

 

 

 

Wszyscy siedzieli w kwaterze głównej.

Nie tylko zespół Cassie, ale także Ci wszyscy ważniejsi.

-Więc co masz takiego ważnego Cassie-spytał Colin-jeden z tych postawionych wyżej.

-Otóż to jest  Frank Belli-powiedziała i włączyła na ekranie zdjęcie chłopaka- Umarł miesiąc temu ale ciągle reklamował stronę „zabij-zemną.com” Oczywiście robił to zabójca korzystając z Jego konta. Agent Eric odkrył właśnie dlaczego ten zmarły student został wybrany do reklamowania tej strony. Zapłacił za to życiem…

To jest Georg Reilly-blondynka włączyła nagranie „Nasze samobójstwo” przybliżając na twarz Georga. 16 miesięcy temu pogrążony w depresji po śmierci żony Georg wszedł na most w godzinie szczytu. Pracowały wszystkie helikoptery monitorujące ruch, ale tylko jeden zarejestrował całe zdarzenie, ten z kanału „News24”. Stały pilot był chory i poleciał za niego David Sanders, potem opowiadał że miał szczęście będąc we właściwym miejscu o właściwej porze. Część czaszki Georga i jego okulary spadły na dach knajpy. Fragmenty czaszki przekazano kornerowi, a okulary zabrał właściciel knajpy wystawiając je na aukcji. Błyskawicznie się sprzedały. Rodziców oburzyły relacje telewizji z wypadku. Stacje telewizyjne przeprosiły, z wyjątkiem kanału „News24”. Tego popołudnia nieźle podnieśli sobie oglądalność. Wskaźniki poszybowały w górę. Węsząc świetną okazję wysłali na miejsce wypadku wytrawnego reportera. Udało mu się przeprowadzić wywiad z facetem którego zaparkowany cavilak został zmiażdżony przez spadające ciało. Po zakończeniu wywiadu kanał „News24” jeszcze raz wyemitował cały materiał dla tych którzy go przegapili. River natychmiast przerzucił go ze swojej nagrywarki na 5 różnych stron szok video. Od tej chwili samobójstwo Reillyego stało się własnością publiczną. 5 miliardów ludzi mogło się pośmiać i poplotkować. Georg miał syna Owena, bardzo uzdolnionego w dziedzinie komputerów, elektroniki i mechaniki, ale zaburzony emocjonalnie-wycofany.  Owen bardzo ciężko przeżył samobójstwo ojca, wylądował w szpitalu. Wyszedł pół roku temu.

To rentgenowskie logo na stronie startowej „zabij-zemna.com” to wizerunek ojca, cyfry po lewej to data śmierci ojca oraz numer raportu z sekcji zwłok. Owen mieszka sam w domu ojca na Fairglood.

Może aresztujemy sukinsyna?-spytał blondynka.

 

[…]

Uzbrojone FBI wpadło do domy Owena.

-Piwnica czysta-krzyknał jeden z Agentów.

Cassie i Tom powoli zeszli do niej.

W powietrzu panował okropny zaduch, a widok który tam zastali przeraził ich.

Był to widok ich nieżywego przyjaciela.

Blondynka zatkała usta po czym wyszła stamtąd.

Stanęła przy ścianie i zjechała bezsilnie na dół, próbując opanować łzy.

 

[..]

 

-Policja zna tożsamość zabójcy, który zabijał w sieci.

Nazywa się on Owen Rilley. Ma 20 lat…-na każdej stacji telewizyjnej było pokazane zdjęcie Owena oraz podane jego dane.

Teraz wszyscy go szukali.

-Cassie to wielka strata dla nas wszystkich-powiedział Matt wchodząc do gabinetu blondynki.

Dziewczyna tylko kiwnęła głową.

-Myślę że powinnaś wziąć parę dni wolnego i pojechać do męża-powiedział

-Tak to dobry pomysł. Dziękuje…

 

[...]

 

Cassie powoli weszła do domu, zapalając światło i sprawdzając uprzednio czy nikogo w nim nie ma.

Teraz ostrożność była na pierwszym miejscu.

Kiedy wszytsko było porządku poszła do sypialni spakować się.

Z niewielką torbą wyszła z domu zamykając jego drzwi na klucz.

Wsiadła w samochód i ruszyła w drogę.

Pogoda była okropna deszcz ciągle padał, a niebo robiło się już czarne.

W pewnym momencie samochód Cassie odmówił posłuszeństwa.

Dziewczyna zjechała na bok.

Radio ucichło, a samochód stanął.

Blondynka rozejrzała się dookoła.

Była na tym samym moście na którym samobójstwo popełnił ojciec Owena.

Chciała zadzwonić, lecz jej komórka także przestała działać.

-Cholera-przeklnęła i uderzyła w kierownicę.

Nagle z głośników wydobył się głos.

-Cześć Cassie. Spójrz przez przednią szybę, pod latarnią-powiedział głos a blondynka spojrzała tam-to tu ciało mojego ojca wypadło przez barierkę. Na niektórych stronach możesz obejrzeć to w zwolnionym tempie, bo wtedy dużo lepiej widać. Na jednej stronie umieścili to w dziale „WOW”. Po prostu WOW. Ty i twoi współpracownicy mówicie co tylko chcecie, nie patrząc czy kogoś to rani.

-Przepraszam Owen…Słuchasza mnie?-blondynka spytała lecz odpowiedziała jej tylko cisza.

Nie czekając dłużej Cassie wzięła swój pistolet, chciała wyjść przez drzwi lecz nie dało się ich otworzyć.

Blondynka zamknęła oczy poczym, łokciem wybiła szybę i ostrożnie wyszła przez okno.

Deszcz ciągle padał niemiłosiernie, sprawiając że blondynka była już prawie cała mokra.

Cassie rozejrzała się, po czym podbiegła do butki telefonicznej.

Wzięła słuchawkę do ręki i wykręciła numer do Toma.

-Halo?-spytał męski głos

-To Owen! Włamał się do komputera w samochodzie i komórki. Jestem na moście Broadway tam gdzie zginął Georg.

-Nie ruszaj się zaraz przyjedzie policja-powiedział Tom

-Dobrze-odpowiedziała blondynka po czym rozłączyła się.

Nagle zauważyła że jej samochód znowu „działa”.

Wyjęła broń po czym powoli podeszła do niego.

Zajrzała do środka.

Nie widząc nic niepokojącego z powrotem weszła do niego, odkładając broń na siedzenie obok.

Spojrzała w lusterko, w którym zobaczyła tylko czyjeś oczy, później poczuła tylko mocne uderzenie, a przed oczami ujrzała ciemność.

 

 

Cdn…

Z okazji Nowego Roku życzę Wam wszystkiego co najlepsze, spełnienia wszystkich marzeń oraz oby ten
Nowy Rok był wspanialszy od poprzednich:***