niedziela, 28 października 2012

(4) "On się wykrwawi!"

(4)

„On się wykrwawi!”

 

 

 

Jako pierwszy obudził się Chris, czując jakiś ciężar na swoim torsie.

Powoli otworzył oczy i ujrzał coś co wywołało u niego fale radości.

Szybko przetarł oczy rękoma by upewnić się że to nie sen.

Był taki szczęśliwy, w końcu jego księżniczka była w domu.

Delikatnie gładził ją po plecach.

Blondynka pomału otworzyła oczy i od razu spostrzegła te szarozielone tęczówki wpatrujące się w nią z ogromną miłością.

-Dzień dobry-powiedziała blondynka ziewając

-Witam księżniczko-powiedział Watrin i zbliżył się do twarzy dziewczyny.

Oboje nic nie mówili tylko wpatrywali się w swoje oczy.

Słowa były tu zbędne…

Dziewczyna w końcu nie wytrzymała i pocałowała swojego ukochanego.

Ich pocałunek był pełen miłości i namiętności.

-Tęskniłam..-powiedziała blondynka odrywając się od swojego męża.

-Ja również-odpowiedział blondyn i pogłaskał dziewczynę w policzek, która przymknęła oczy delektując się dotykiem chłopaka.

Kiedy z powrotem otworzyła oczy, chłopak pocałował ją mocno przyciągając do siebie.

Blondyn zjechał swoimi ustami na szyję blondynki.

Dobrze wiedział że to jej słaby punkt…

 

[…]

 

Oboje opadli na pościel ciężko oddychając i próbując wyrównać swoje oddechy.

-Kocham cię-powiedział blondyn przytulając do siebie dziewczynę.

-Też Cię kocham-odpowiedziała blondynka i pocałowała męża w tors.

Oboje teraz byli najszczęśliwszymi ludźmi na świecie…

Teraz nie potrzebowali niczego..mieli wszystko co potrzebne było im do życia..

Mieli siebie i swoją miłość..

 

„Bo w życiu są takie chwile, dla których warto żyć”

 

Niestety ich szczęście nie trwało długo.

Niemiłosierny dźwięk pagera blondynki rozległ się po całym domu.

Blondynka z grymasem na twarzy wstała z łóżka i ubrała na siebie koszulkę Chrisa.

Wzięła urządzenie do ręki i smutno spojrzała na blondyna.

-Przepraszam,ale muszę iść..-powiedziała

-Nic się nie stało. Rozumiem, to na pewno coś ważnego.-powiedział blondyn ze sztucznym uśmiechem na twarzy.

-Postaram się wrócić jak najszybciej.-blondynka podeszła do łóżka i pocałowała Chrisa…

 

[…]

 

-Co się stało?-blondynka weszła do kwatery głównej gdzie siedział już Matt, Tom,Erica  oraz Nicol.

-Sama spójrz.-powiedziała Nicole i wskazała na duży ekran na ścianie.

Blondynka spojrzała tam.

Obraz który tam zobaczyła zaszokował ją.

-Czyto ta sama strona?-spytała Cassie

-Tak.Niestety-odpowiedział Eric.

-Dzisiaj w nocy ze strony zszedł obraz kota, a rano pojawił się ten mężczyzna-odpowiedział Matt

-Wiecie kto to jest?-spytała

-To David Sanders, pilot helikoptera. Obecnie pracuje dla stacji„News24”-odpowiedziała Nicol

-Do czego on jest podłączony i dlaczego ma tyle nacięć?-Tom

-Do urządzenia które podaje mu Heparynę. Jest to lek który zapobiega krzepnięciu krwi, lecz gdy się ją przedawkuje, to właśnie przez te nacięcia na skórze krew może wypłynąć i…

-On się wykrwawi!-powiedziała blondynka patrząc tempo w ekran.

-Tak!Jeśli nie przerwie się tego w odpowiednim momencie ten człowiek może się wykrwawić!

-Możemy cos zrobić?-spytałą Cassie patrząc na Matta.

-Na razie wiemy tylko tyle że piwnica w której znajduję się ten człowiek jest piwnicą w stylu lat 80, lecz takich piwnic w tym mieście jest tysiące-odpowiedział bezradnie

-Czyli co nic nie możemy zrobić?

-Ci z góry zwołali właśnie konferencję prasową, a nam kazali czekać.-odpowiedział Eric.

Blondynka jeszcze raz spojrzała na ekran.

Liczba odwiedzających stronę ciągle rosła, co sprawiało że do żył Davida wstrzykiwała się coraz większa dawka Heparyny.

-A co z IP komputera z którego założona jest ta strona?

-Niestety nie udało nam się jej namierzyć, ponieważ ta osoba zmienia co chwilę swój serwer.

 

[…]

 

Dwie godziny…to tak niewiele czasu, a zarazem aż tyle!

Dwie godziny, a wystarczyły by zabić!

Ten czas starczył by odeszło życie…

-Cholera!-przeklnęłą głośno blondynka-Straciliśmy go!

-Niestety…

Nagle do pomieszczenia wszedł facet w garniturze, od razu było wdać że to ten z góry.

 Ten ważniejszy…

-Witam-powiedział-jak wiecie to już nie są żarty. Głupi kot to nic! Ale teraz zginął człowiek, w związku z tym komisja powołała specjalny zespół. Tym zespołem jest wasz zespół,który jak na razie jest najlepszy i osiąga najlepsze wyniki. Do dyspozycji macie oczywiście wszystkie środki. Jeśli będziecie czegoś potrzebować to dajcie znać.

-Tak jest!-powiedziała grupa po czym facet w garniturze jak szybko się pojawił tak i szybko zniknął.

 

 

 

Cdn…

3 komentarze:

  1. Hej, rozdział mi się bardzo podoba. Strasznie jestem ciekawa co wydarzy się dalej. Czekam z niecierpliwością na nowy rozdział. BU$KA.P.S. na http://szkola-tanca-i-spiewu-us5.blog.onet.pl/ pojawił się nowy rozdział. Mam nadzieję, ze wpadniesz i pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza. Alikus

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, rozdział mi się bardzo podoba. Strasznie jestem ciekawa co wydarzy się dalej. Czekam z niecierpliwością na nowy rozdział. BU$KA.P.S. na http://szkola-tanca-i-spiewu-us5.blog.onet.pl/ pojawił się nowy rozdział. Mam nadzieję, ze wpadniesz i pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza. Alikus

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdzial jest poprostu swietny. Zaskakujesz mnie w nim na kazdym kroku i bardzo mi sie to podoba. Myslalam ze te iich wspolne chwile potrwaja groche dluzej i se soba naciesza. I wogole nie rozumiem jak mozna zakladac takie strony i byc tak nieczulym na zycie innych ludzi. Takie osoby powinien czekac taki san los jak ich ofiar. Czekam na kolejny rozdzial.

    OdpowiedzUsuń