(9)
„czekała na śmierć…”
Blondynka obudziła się z okropnym bólem głowy.
Kiedy odzyskała już świadomość spostrzegła że wisi głową w dół.
Jej nogi były przywiązane do sufitu ręce także miała związane.
-Wiesz jak to jest stracić kogoś bliskiego-spytal jakiś głos
Blondynka spojrzała w tamtą stronę i ujrzała Owena.
-Wiem..sama strąciłam rodziców a Ty zabiłeś mojego przyjaciela!-krzyknęłą
-To nie ja Go zabiłem..to internauci pragnący krwi..powiedział i podszedł do Cassie.
Złapał jej twarz w dłonie i spojrzał w oczy
-A wiesz jak to jest kiedy wszyscy śmieją się ze śmierci Twojego ojca-krzyknął jej prosto w twarz i szybko odskoczył od niej.
-Owen..mi naprawdę jest przykro i rozumiem co musisz czuć.
-Jasne..Wy nic nie rozumiecie nic…-powiedział po czym włączył światła.
-Co chcesz zrobić-spytała dziewczyna
-Przedstawienie-powiedział z uśmiechem po czym włączył wielką piłę tarczową która znajduję się w tartakach.
Owen włączył także wielki licznik, oraz kamerę która połączona była z jego stroną.
Im więcej ludzi wchodziło na stronę tym Cassie była coraz bliżej piły.
{…}
-Tom! Tom! Zobacz na stronę Cassie tam jest-mężczyzna odebrał telefon.
-Nicole prześlij mi to na telefon-powiedział, po czym się rozłączył.
Po chwili na jego telefonie ukazał się obraz jego ukochanej która była w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
Wpatrywał się w obraz na telefonie jak zahipnotyzowany.
Po chwili rozpoznał to miejsce…
Odpalił samochód po czym ruszył z piskiem opon…
{…}
Cassie wiła się i starała jakoś uwolnić.
Wszystko na nic..była coraz bliżej piły i coraz bliżej śmierci.
W jej oczach pojawiły się łzy…
Przed oczami miała obraz Chrisa i wszystkie najwspanialsze chwile spędzone z nim, przez myśl przeszły jej jeszcze wszystkie plany których nie zdążyła zrealizować…
Licznik oglądalności rósł z niewiarygodną prędkością przybliżając tym samym Cassie do śmierci…
Blondynka przymknęła oczy i czekała…czekała na śmierć….
Nagle dziewczyna usłyszała wielki huk i trzask.
Szybko otworzyła oczy i ujrzała samochód który wjechał do tartaku.
Później usłyszała tylko strzały i krzyki, to wszystko toczyło się tak szybko, później Owen leżał na podłodze, a w jej stronę biegł Tom.
Mężczyzna w ostatniej chwili odłączył piłę i uwolnił blondynkę.
Cassie bez zastanowienia mocno przytuliła się do bruneta.
-Myślałam że to już koniec-wyszeptała
-Ciii…już dobrze, nigdy nie pozwolę by ktoś się skrzywdził..-blondynka oderwała się od chłopaka po czym spojrzała na niego.
-Tom.. ja-wyszeptała
-Ciii-brunet przyłożył jej palec do ust-wiem co chcesz powiedzieć, ale ja i tak zawsze będę na ciebie czekać-odpowiedział po czym delikatnie musnął usta blondynki i odszedł…
Cassie stała tak chwile w osłupieniu..aż podszedł do niej sanitariusz z karetki i wziął ją na badania…
Cdn…
Rozdział dedykuje Alikusowi :*
A poza tym kochane czekam na nowe rozdziały u was bo ostatnio coś przestałyście pisać :( Z niecierpliwością czekam i pozdrawiam :*
Hej. Na samym początku dziękuje za dedykacje i przepraszam, że dopiero teraz, ale miałam dużo nauki do egzaminów.
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o odcinek to bardzo mi się podoba. Cieszę się, że na czas uratowali Cassie. Mam nadzieję, że teraz nic złego się nie wydarzy. Czekam z niecierpliwością na nowy rozdział. BU$KA
P.S. U mnie nowy rozdział, najprawdopodobniej w piątek
hej, na http://endless-feeling-niekonczace-sie-uczucie.blog.onet.pl/ pojawił sie nowy rozdział. Mam nadzieje, że wpadniesz i pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza, Alikus
OdpowiedzUsuńWybacz, że tak późno, ale miałam problemy z onetem ;/ Eh... Rozdział super, nie mogę się doczekać następnego rozdziału.. A końcówka wręcz magiczna! :D
OdpowiedzUsuń