(14)
„-Jestem w ciąży Chris...”
Dni mijały a Cassie z dani na dzień stawała się coraz większym wrakiem człowieka.
Nie umiała myśleć o niczym innym jak tylko o Chrisie.
Już dawno wybaczyła mu zdradę teraz chciała tylko żeby blondyn wrócił do niej.
Nie umiała żyć bez Niego.
Był on dla niej jak powietrze, woda, słońce...wszystko to co potrzebne do życia.
Wiele razy próbowała zadzwonić do niego lecz gdy tylko chciała nacisnąć zieloną słuchawkę, coś powstrzymywało ją przed tym.
W pracy była wielką wojowniczką a tutaj nie miała odwagi by walczyć o ukochanego.
-Yhh...jestem beznadziejna-blondynka mocno uderzyła pięścią w łóżko na którym leżała.
Po całej sypialni były porozwalane Ich wspólne zdjęcia.
Obok na poduszce leżała koszulka blondyna, która pachniała jeszcze nim, chociaż z dnia na dzień zapach tracił na intensywności.
Dziewczyna schowała głowę pod poduszkę.
Chciała zniknąć, umrzeć!
Cokolwiek by tylko nie czuć tego bólu i pustki w sercu.
….
Blondyn był z pozoru szczęśliwy z Angeliką. Dziewczyna naprawdę się starała.
Dbała o niego, zawsze czekała na niego w domu gdy ten wracał z pracy.
Była przeciwieństwem Cassie, lecz Jego serce kochało nadal blondynkę.
Każdego dnia myślał o swojej żonie, przecież w końcu przysięgali że będą ze sobą „na dobre i na złe” że „zawsze”, „aż do śmierci” a on co zrobił zostawił ją.
Zachował się jak egoista, ale z drugiej strony on zawsze marzył o rodzinie. Chciał mieć gromadkę dzieci, psa, duży dom z ogródkiem.
Chciał mieć żonę która zawsze będzie czekać na niego w domu gdy on wróci z pracy.
Ale wiedział jaka jest Cassie..
Ale myślał że się zmieni....
Chłopak był w rozterce nie wiedział co ma zrobić.
Wrócić czy zostać.
Żyć z Angeliką czy wrócić do Cassie?
Brunetka dokładnie przyglądała się Chrisowi.
Wiedziała że go coś trapi.
Wyjęła telefon z kieszeni po czym wyszła na balkon przymykając za sobą drzwi.
Wykręciła dobrze znany jej numer.
-Cześć Słonko-usłyszała lekko zachrypnięty głos który doskonale znała
-Hej, słuchaj mamy problem. Coś mi się wydaję że blondyn będzie chciał wrócić do niej.
-Nie myślałem że tak szybko, trudno trzeba będzie wszystko przyśpieszyć. Wiesz co robić.
-Tak, doskonale wiem-odpowiedziała po czym rozłączyła się.
Nagle usłyszała że blondyn wchodzi na balkon.
Dobrze wiedziała co robić, w końcu przez wiele miesięcy przygotowywała się do tej roli.
-Angelika musimy porozmawiać-zaczął poważnie podchodząc bliżej dziewczyny.
Brunetka pomału odwróciła się w stronę blondyna. Zrobiła smutną minę.
-Tak Chris. Musimy. Musze Ci coś powiedzieć-powiedziała po czym oparła ręce o barierkę i spuściła wzrok.
-Coś się stało?-spytała zatroskany blondyn
-Bo wiesz...nie wiem jak Ci to powiedzieć...nie wiem jak zareagujesz-mówiła patrząc na blondyna który z sekundy na sekundę coraz bardziej się martwił.
-Skarbie co się stało? Mi możesz o wszystkim powiedzieć.-chłopak wpatrywał się w oczy brunetki z wielką troską i niepokojem
-Jestem w ciąży Chris...
Blondyna zatkało.
Uderzyły w niego te słowa jak jakiś grom.
Nie spodziewał się tego.
Owszem chciał dzieci, ale nie spodziewał się że to tak szybko wszystko się potoczy.
-Czyli nie cieszysz się-brunetka miała już odejść kiedy Chris oprzytomniał i złapał ją za rękę.
Przyciągnął ją do siebie i namiętnie pocałował.
-Bardzo się ciesze. Zawsze o tym marzyłem..-powiedział po pocałunku.
Dziewczyna spojrzała w oczy blondyna, zauważyła w nich iskierki radości.
Teraz wiedziała że blondyn jest jej.
-Bałam się że nie będziesz się cieszył-powiedział po czym wtuliła się w chłopaka
-To najszczęśliwsza wiadomość w moim życiu-wyszeptał do jej ucha.
...
W tą noc Chris długo nie mógł zasnąć. Ciągle był w szoku. Patrzył na brunetkę leżącą obok i rozmyślał.
Klamka zapadła. Muszę zostać przy Angelice. Będę ojcem, moje marzenie się spełni. Stworze temu dziecku dom dam mu wszystko...
Cdn...
Dziękuje wam kochane(Tobie Lila, Coffee oraz Tobie Laurel) za to że czytacie moje wypociny;*
Teraz postaram się częściej dodawać rozdziały.
Buziaki;*
Brak mi słów , brak słów! Jak, no jak przecież on kocha swoją żonę do kurki wodnej , mać! :D Czekam na next. Mając nadzieję, że to kłamstwo szybko wyjdzie na jaw :)
OdpowiedzUsuńDziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga ;))
OdpowiedzUsuńDodam Cię do linków, by w wolnym czasie przeczytać rozdziały, a potem skomentuję na temat ;))
Pozdrawiam serdecznie
http://alexandra-apostenu.blogspot.com/
Heeej ; ))
OdpowiedzUsuńWreszcie znalazłam czas, by blogować , tak więc zajrzałam do Ciebie jak obiecałam,
Jak na razie przeczytałam ten rozdział i zaraz go skomentuję.
A więc..
Żal mi się zrobiło Cassie. Widać, że biedna cierpiała z braku swojego ukochanego. Zdradził ją, tak? To niedobrze. Ale widać ze dziewczyna mocno go kocha, i jakoś pogodziła się z tą zdradą. Wahała się by zadzwonić? Nie dziwię jej się...
No tak, Chris marzył o prawdziwej żonie, a Angelika spełniała jego myśli. Ona czekała na niego w domu itp... sądzę, że on powinien dać szansę Cassie, w końcu to jego żona..
czytam dalej xDDD
Ach ta wredna Angelika...a myślałam, ze jest miła. Wykręciła niezły numer.. że w ciąży? Jak mogła okłamać go, i to w tej chwili, gdy ten (tak myślę) chciał iod niej odejść...
No to z jednej strony Chris się cieszy, a drugiej jest zmuszony z nią zostać... hmm.. ciekawi mnie co Angelika później wymyśli... w końcu okłamała go, a brzuszek sam nie urośnie skoro dziecka tam nie ma...
A u mnie pierwszy rozdział pt. ,,Asystentka Ana i służka Selene''
Przeczytaj i wyraz swoja opinie xD
Zapraszam serdecznie.
http://alexandra-apostenu.blogspot.com/
Heej ; ))
OdpowiedzUsuńSerdecznie zapraszam na drugi rozdział pt: ,,To tylko śmierdząca wariatka''
http://alexandra-apostenu.blogspot.com/
Pozdrawiam serdecznie ; ))
P.S - Kiedy u Ciebie kolejny rozdział?
Heeej. : )))
OdpowiedzUsuńU mnie 4 rozdział pt: ,,wykorzystana''
Zapraszam serdecznie.
;**
Witam :)
OdpowiedzUsuńU mnie kolejny rozdział, na który serdecznie zapraszam!
; ) http://alexandra-apostenu.blogspot.com/